Reklamy – robić samemu czy zlecać?

To pytanie wraca jak bumerang. I nic dziwnego… reklamy są dziś jednym z najdroższych i najbardziej niezrozumiałych elementów prowadzenia biznesu. Jedni boją się, że przepalą budżet, robiąc je samodzielnie. Inni boją się, że oddając je komuś z zewnątrz, stracą kontrolę i pieniądze.

❓ Zlecać, czy robić samemu?

Prawda jest taka, że sam dylemat „samemu czy zlecić” jest często źle postawiony. Bo niezależnie od tego, którą drogę wybierzesz, brak wiedzy zawsze kosztuje najwięcej.

Na początku wiele osób decyduje się robić reklamy samodzielnie. To naturalne, bo budżety są ograniczone, biznes dopiero się rozkręca, a każda złotówka wydana na obsługę boli bardziej niż ta wrzucona bezpośrednio w kampanię. Wtedy reklamy są trochę metodą prób i błędów. Uczysz się, obserwujesz reakcje ludzi, widzisz, co w ogóle ma sens. I to jest w porządku. Pod warunkiem, że wiesz, co robisz i po co to robisz.

Największy problem...

Problem zaczyna się wtedy, gdy reklamy są uruchamiane „na czuja”, bo ktoś coś kliknął w Menedżerze reklam, obejrzał jeden filmik na YouTube albo przeczytał post w stylu „ustaw to i będzie sprzedawać”. Wtedy frustracja pojawia się bardzo szybko, bo pieniądze znikają, a efektów brak. I w głowie rodzi się przekonanie, że „reklamy nie działają”.

Z drugiej strony mamy zlecanie reklam. Teoretycznie powinno być prościej no bo płacisz, oddajesz temat i skupiasz się na swoim biznesie. Tyle że w praktyce bardzo często wygląda to inaczej. Bez podstawowej wiedzy nie wiesz, czego oczekiwać, jakich wyników wymagać i czy to, co dostajesz w raporcie, faktycznie ma sens. Zlecasz „w ciemno”, a po kilku miesiącach zostaje rozczarowanie, poczucie straconych pieniędzy i przekonanie, że ktoś Cię „naciągnął”.

🗝️ I właśnie tu jest klucz...

I właśnie tu jest klucz, o którym mało kto mówi wprost: niezależnie od tego, czy robisz reklamy samodzielnie, czy je zlecasz – musisz cokolwiek o nich wiedzieć. Nie po to, żeby zostać specjalistą. Nie po to, żeby siedzieć godzinami w panelu. Ale po to, żeby rozumieć, co się dzieje z Twoimi pieniędzmi.

Podstawowa wiedza daje Ci bezpieczeństwo. Kiedy robisz reklamy sama, chroni Cię przed chaosem i przypadkowymi decyzjami. Kiedy zlecasz je komuś innemu, chroni Cię przed oddaniem kontroli w ręce osoby, której nie potrafisz nawet zadać właściwych pytań. Wiedza sprawia, że reklamy przestają być magią, a zaczynają być narzędziem.

I właśnie dlatego otworzyłam szerzej AdMentoring. Nie po to, żeby każdy został ekspertem od reklam. Tylko po to, żebyś rozumiała mechanizmy, wiedziała, co sprawdzać, co analizować i kiedy coś faktycznie działa, a kiedy tylko „ładnie wygląda w raporcie”. To przestrzeń dla osób, które chcą mieć wpływ na swoje reklamy – niezależnie od tego, czy klikają je same, czy współpracują z kimś z zewnątrz.

Bo najgorsza pozycja w reklamach to nie brak wiedzy technicznej. Najgorsza pozycja to bycie całkowicie zależną od innych.

A najlepsza? Świadoma decyzja…czy dziś robię to sama, czy dziś to zlecam, bo wiem, że to ma sens.

Jeśli chcesz nauczyć się patrzeć na reklamy bez strachu i bez marketingowej ściemy, AdMentoring jest dokładnie o tym.

Chcesz dowiedzieć się jako pierwsza kiedy otwieram drzwi do AdMentoringu? 😊👇
Zapisz się na listę < TUTAJ >

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *